Oczami jogina

oczami jogina

Patrząc wstecz widziałem świat na zewnątrz, nie widząc świata. Kiedy skierowałem swój wzrok do wewnątrz, zacząłem dostrzegać świat jakby od nowa, wrażliwiej, pełniej, wyraźniej, głębiej. Nawet nie wiem kiedy to się stało. W milczeniu, w ciszy, powoli, z wycofanymi zmysłami, coś się we mnie zmieniło, coś starego odpadło, dzień po dniu, odkrywając i opisując siebie, odkrywam świat na nowo.

Nadal czuję się jak ślepiec ale przynajmniej mam pewność, w którą patrzeć stronę. Jednym okiem do wewnątrz, a jednym na zewnątrz…